Nie miałem odwagi
By mówić to głośno, to wstyd
Latałem z tobą w snach
To trochę jak przeszłość
Zakłamana przyszłość
Sam zapraszałem się pod twój dach
Właściwie to pokój budował niepokój
Pożerał mnie strach
Coś znowu jest nie tak
Wysyłałem znaki i dla niepoznaki
Obracałem w żart
Opuszczasz mnie
Opuszczam cię, już czas
Choć wiemy, że
Nie miałem cię nie raz
Za nikim nie tęsknie, o nikim nie myślę
Smak pożegnania znam
Ocean gwiazd, a w nim
Nie zapisane jest
To co chcę
Kiedyś umiałem kochać się na zabój
Próbując złapać wiatr
By bliżej być dla kogoś
I czas sobie płynie w pościelowej chmurze
Przytulam siebie sam
Opuszczam cię
Opuszczasz mnie tak masz
I wiem już, że
Nie złączy się
Planeta i ja
Tradução automática
Este recurso será adicionado em breve.
Em breve, o EMXStudio poderá gerar uma tradução automática desta letra usando uma API ou pacote de tradução.
A tradução aparecerá aqui de forma organizada, mantendo o mesmo estilo das letras revisadas.
Resultado automático
Esta letra foi encontrada automaticamente e pode precisar de revisão.
Quando ela for adicionada ao catálogo principal do EMXStudio, poderá receber tradução, correção, categoria, artista vinculado e informações completas.